Natalia Włoch-Kliś

radca prawny

Jestem prawnikiem przy Okręgowej Izbie Radców Prawnych w Katowicach. W codziennej pracy radcy prawnego mam okazję rozwiązywać problemy prawne przedsiębiorców i osób fizycznych z pogranicza prawa autorskiego, zwalczania nieuczciwej konkurencji - związane z ich aktywnością w sieci i nie tylko...
[Więcej >>>]

Sklep

Dzień dobry!

Dziś pogoda nie rozpieszcza ale nic nie stoi na przeszkodzie by wybrać się na zakupy 🙂 Do internetu

To nie będzie wpis o pogodzie ale o e-sklepach.

Chcąc nie chcąc nasze życie w coraz większym wymiarze przenosi się do sieci. Zyskuje na tym m.in. branża e-commerce.  Przez coraz częstsze zakupy on-line wiele osób decyduje się na założenie własnego sklepu internetowego albo przeniesienie prowadzonej już działalności do świata wirtualnego.

A może już masz sklep internetowy i właśnie teraz jest Twój czas? 🙂

Ten wpis może Cię zainteresować!

Jest pierwszym z serii tekstów, w których nakreślę, co ma wspólnego sklep internetowy z prawem autorskim. Zwrócę Twoją uwagę na to jak zabezpieczyć swoją działalność i nie naruszyć cudzej własności intelektualnej ale przede wszystkim jak zadbać o swoje prawa i bezpiecznie rozwijać swój biznes.

Sklep internetowy krok po kroku:
Strona internetowa

Jeśli chcesz rozpocząć swoją przygodę w branży e-commerce albo już w niej działasz, to z pewnością wiesz, że kluczem jest posiadanie odpowiedniej strony internetowej. To na niej znajdzie się Twój sklep z produktami.  A skoro strona www jest naszą wirtualną wizytówką to z pewnością dużo uwagi poświęcisz jej warstwie wizualnej, funkcjonalnościom.

Z doświadczenia wiem, że opracowanie i dopracowanie funkcjonalnej strony internetowej to długi proces.

A co na stronie www?  Trzeba zdecydować o:

  • odpowiedniej kolorystyce – może stworzyć projekt graficzny? logo?,
  • doborze właściwych zdjęć,
  • grafikach,
  • układzie podstron, funkcjonalnościach

i pewnie jeszcze kilku innych elementach.

Jak to się ma do własności intelektualnej?

Wymienione przeze mnie elementy e-sklepu mogą być utworami, a skoro tak to mają do nich zastosowanie regulacje prawnoautorskie.

W takim razie jak to jest z własnością intelektualną?

Przeczytaj także: Naruszenie praw autorskich w internercie

Komu przysługują prawa autorskie? W jakim zakresie? Co można a czego już nie?

Temat jest obszerny dlatego w tym wpisie chcę jedynie zasygnalizować najważniejsze punkty. Stworzyć dla Ciebie drogowskaz postępowania.

W kontekście praw autorskich do strony internetowej duże znaczenie ma fakt czy korzystasz z gotowych szablonów umożliwiających pewną personalizację w obrębie wybranych elementów czy zlecasz stworzenie indywidualnej strony.

Gotowe szablony dla e-sklepu
– kilka uwag o licencji

Jeśli przy tworzeniu strony swojego e-sklepu korzystasz z gotowych szablonów – musisz mieć świadomość obowiązku przestrzegania warunków licencji na jakich są udostępniane.  O samych licencjach już kiedyś pisałam tutaj. Do tematu z pewnością jeszcze wrócę.

W tym miejscu chciałam jednak zwrócić Twoją uwagę na to, by bagatelizując treść licencji, nie narazić się na przykrą niespodziankę w postaci odpowiedzialności za naruszenie praw twórców szablonów.

Szablony często są udostępniane na warunkach licencji creative commons, choć nie zawsze. Ta licencja, w zależności od swojej modyfikacji – umożliwia ich wykorzystywanie zarówno komercyjne jak i niekomercyjne.  Warunkiem skorzystania z licencji może być na przykład konieczność zamieszczenia odpowiedniego linku w stopce strony.

Projekt e-sklepu na indywidualne zamówienie?
– na co zwrócić uwagę by sklep był nasz?

Niestety nierzadko mam do czynienia z sytuacjami, w których Klienci przy zlecaniu stworzenia stron www specjalistom nie przykładają tak dużej wagi do zawarcia odpowiedniej umowy, jak do wyboru samej firmy.

Czasem w ogóle nie ma pisemnej umowy…

Kto wtedy ma prawa do strony?

Co z prawami autorskimi?

Jeśli nie przeniesienie autorskich praw majątkowych to co?

Odpowiedź jest jedna: w takich przypadkach doszło do udzielenia licencji

Gdy brak jest umowy musimy sięgnąć do regulacji ustawowej.

Artykuł 65 ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych stanowi:

W braku wyraźnego postanowienia o przeniesieniu prawa, uważa się, że twórca udzielił licencji.

I dalej art. 66:

1. Umowa licencyjna uprawnia do korzystania z utworu w okresie pięciu lat na terytorium państwa, w którym licencjobiorca ma swoją siedzibę, chyba, że w umowie postanowiono inaczej.

2. Po upływie terminu, o którym mowa w ust. 1, prawo uzyskane na podstawie umowy licencyjnej wygasa.

 

Jeśli zatem w toku współpracy z osobą, firmą tworzącą dla nas stronę internetową e-sklepu, nie uregulujemy kwestii praw autorskich, to ze strony, jako z utworu, będzie można korzystać tylko na zasadzie licencji wyłącznej przez okres 5 lat. 

Co to oznacza?

  • z punktu widzenia prawa autorskiego to podmiot, który tworzył dla nas stronę będzie uprawniony do dysponowania prawami majątkowymi do powstałych utworów. Może je wykorzystać na innych stronach!
  • by dokonać opracowania strony – np. zmiany czy zmodyfikowania szaty graficznej, przetłumaczenia na inny język, dodania funkcjonalności  – niezbędna będzie zgoda podmiotu, który stronę tworzył.
  • ponadto, jeśli nie zadbamy o przedłużenie licencji – wygaśnie ona po 5 latach.

P.S.

W tym wpisie nie odnoszę się do sytuacji, w której strona e-sklepu może być utworem kilku osób. Współtwórczość to temat na odrębny wpis – mam nadzieję, że już wkrótce.

Co zawrzeć w umowie na stworzenie
strony www e-sklepu?

Idealna sytuacja to taka, w której decydując się na współprace w celu stworzenia e-sklepu, spisujemy umowę na stworzenie strony internetowej e-sklepu, a w niej regulujemy również kwestie związane z własnością intelektualną.

To, w jakim zakresie będziemy mogli korzystać ze strony www, rozporządzać nią, opracowywać – będzie zależało od regulacji umownej. Dlatego warto poświęcić jej nieco więcej czasu. Tutaj chcę Wam jedynie nakreślić swego rodzaju drogowskaz, co powinno się w niej znaleźć:

  • przede wszystkim określenie wprost, czy jest to umowa przenosząca autorskie prawa majątkowe czy licencyjna;
  • jeśli jest to umowa przenosząca autorskie prawa majątkowe – równie ważne jest określenie momentu ich przejścia na drugą stronę;
  • określenie pól eksploatacji na których prawa autorskie są przenoszone – czyli: w jakim zakresie możemy swobodnie decydować o utworze;
  • postanowienia dotyczące wykonywania praw zależnych – czy twórca przeniósł na nas uprawnienia również w tym zakresie;
  • jeśli przy tworzeniu strony brało udział więcej osób – trzeba również zadbać o przeniesienie ich praw.

Mam nadzieję, że tym wpisem przybliżyłam Ci temat własności intelektualnej w branży e-commerce.

Już teraz zapraszam Cię do śledzenia kolejnych wpisów dotyczących e-sklepów, w których poruszę temat domen internetowych, grafik czy zdjęć produktów – ale przede wszystkim regulaminu sklepu internetowego. 

Do zobaczenia!

***

Przeczytaj także: Przepis na ciastka a prawo autorskie

 

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: +48 601 248 643e-mail: natalia@wlochklis.pl

Dzień dobry i – mam nadzieję dla wielu – witaj ponownie!

Jeśli mnie pamiętasz – bardzo się cieszę! Jeśli nie – zapraszam i miło mi będzie Cię poznać! – mam dobrą informację:
WRACAM 🙂 z nową energią, nowymi pomysłami i duużą dawką wiedzy.

Ten post będzie trochę refleksyjny – ale przede wszystkim – motywacyjny!

Przez jakiś czas zawiesiłam wpisy i aktywność blogową. Taka przerwa chyba czasem jest potrzebna, bo mogłam sobie uświadomić, że… bardzo mi tego brakowało. Ale nic straconego, przecież zawsze można nadrobić -lepiej późno, niż wcale, prawda?

Co robiłam przez ten czas kiedy mnie nie było?

Hmmm…

Nie,nie rozpoczęłam hodowli alpak w Bieszczadach 🙂 Choć mam nadzieję, że kiedyś i to marzenie zrealizuję, bo… nie samą technologią i prawem człowiek życie.

Nie dotarłam również na koniec Internetu czy Netflixa 🙂

Uspokoję Cię – nadal śledzę nowinki technologiczne i nadal zdobywam i poszerzam doświadczenie będąc partnerem w biznesie i wspierając wielu rozwijających swoje marzenia i pasje, nie tylko w cyberprzestrzeni:)

Ale do rzeczy – technologia i innowacyjność nie śpi! I bardzo dobrze, zwłaszcza teraz, kiedy na niespotykaną dotąd skalę większa bądź mniejsza część naszego życia musiała przenieść się do sieci.

Działaj! Rozwijaj się! Osiągaj założone cele – nawet jeśli powoli to konsekwentnie.

Alpaki same się nie będą hodowały 🙂

Natalia

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: +48 601 248 643e-mail: natalia@wlochklis.pl

Witaj

Przyznaję, dawno mnie tutaj nie było, ale wcale o Tobie nie zapomniałam… W ostatnim czasie pokonałam kolejny etap w życiu zawodowym, co wymagało ode mnie mocnego zaangażowania i przede wszystkim czasu.

Przy okazji rozpoczętych niedawno wakacji, chciałam Ci przytoczyć ostatni wyrok Trybunału Konstytucyjnego. Jest on o tyle ważny, że dotyczy wysokości sankcji za naruszenie praw autorskich, o których pisałam tutaj.

Trybunał Konstytucyjny w wyroku, który zapadł 23 czerwca 2015r. (sygn. akt SK 32/14), uznał, że art. 79 ust. 1 pkt 3 lit. b ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych jest niekonstytucyjny „w zakresie w jakim uprawniony, którego autorskie prawa majątkowe zostały naruszone, może żądać od osoby, która naruszyła te prawa naprawienia wyrządzonej szkody poprzez zapłatę sumy pieniężnej w wysokości odpowiadającej – w przypadku gdy naruszenie jest zawinione – trzykrotności stosownego wynagrodzenia, które w chwili jego dochodzenia byłoby należne tytułem udzielenia przez uprawnionego zgody na korzystanie z utworu”.

Zdaniem Trybunału obowiązująca regulacja jest zbyt surowa, ponieważ w obecnych realiach prawnych twórców nie można postrzegać jako słabszą stronę. Czy słusznie? Jaka zatem pozostanie wysokość sankcji?

Z pewnością wyrok odbije się szerokim echem. Jakie jest Twoje zdanie?

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: +48 601 248 643e-mail: natalia@wlochklis.pl

Witaj,

Czy zdarzyło Ci się skorzystać z programu komputerowego udostępnionego w internecie? A czy wiesz, że program komputerowy, podobnie jak powieść czy utwór muzyczny podlega ochronie nie tylko prawnoautorskiej ale i karnej?

W tym wpisie chciałabym Cię przestrzec przed konsekwencjami, które mogą Ci  grozić w przypadku korzystania z nielegalnego oprogramowania komputerowego. Myślę, że zagadnienie powinno Cię zainteresować zarówno na gruncie prywatnym jak i zawodowym.

Ochrona prawna programu komputerowego

Programy komputerowe podlegają ochronie prawnoautorskiej jak dzieła literackie – tak stanowi art. 74 ust. 1 ustawy prawo autorskie. Trzeba mieć jednak świadomość, że w istocie ochrona programów komputerowych jest daleko bardziej swoista i specyficzna.

Choć sama ochrona programów komputerowych różni się od ochrony dzieł literackich, to zasada pozostaje taka sama. Program komputerowy podlega ochronie prawonautorskiej jeśli jest twórczy i indywidualny.

Nie zmienia się również zasada, że spod ochrony prawonoautorskiej wyłączone są idee i pomysły.

Ochronie podlega natomiast warstwa „tekstowa”, niezależnie od sposobu wyrażenia. Nie ma znaczenia czy program komputerowy jest wyrażony w postaci „kodu źródłowego” czy „kodu wynikowego”. Co więcej – program komputerowy podlega ochronie również w wersji nieukończonej, nawet w formie roboczej dokumentacji.

Zgodnie z art 74 ust 4 ustawy o prawie autorskim, treść autorskiego prawa majątkowego do programu komputerowego, zawiera się w:

  1. prawie do reprodukcji,
  2. prawie do tłumaczenia i adaptacji oraz wprowadzania innych zmian,
  3. prawa do rozpowszechniania, które w pewnym zakresie podlega wyczerpaniu.

Odrębnością treści prawa autorskiego majątkowego do programu komputerowego jest również to, że jego twórcy przysługuje wyłączne prawo do wprowadzania zmian do programu. 

Co więcej, w zakresie programów komputerowych nie ma zastosowania dozwolony użytek osobisty, co oznacza tyle, że tylko twórca programu może dokonywać opracowań czy modyfikacji programu, jeśli wiąże się z tym jego zwielokrotnianie.

Podobnie, w odniesieniu do programów komputerowych nie mają zastosowania wszystkie regulacje dotyczące dozwolonego użytku publicznego.

Do czego jesteś uprawniony
jako użytkownik programu?

Choć w przypadku programu komputerowego nie możemy w pełni korzystać z dozwolonego użytku prywatnego jak i publicznego, to jednak w przypadku kupna egzemplarza programu komputerowego dojdzie do tzw. wyczerpania prawa.

Oznacza to tyle samo, że jeśli kupiłeś legalną wersję oprogramowania, możesz go sprzedać, przekazać osobie trzeciej – bez konieczności uzyskania zgody twórcy.

Ustawodawca, w celu złagodzenia wyłączenia instytucji dozwolonego użytku, wprowadził możliwość sporządzenia kopii zapasowej programu. Niestety – bardzo często zdarza się, że dysponenci praw autorskich próbują ograniczać to uprawnienie w umowach licencyjnych na oprogramowanie komputerowe. Winne jest sformułowanie art. 75 ustawy o prawie autorskim:

„art 75. 1 Jeżeli umowa nie stanowi inaczej, czynności wymienione w art 74 ust.4 pkt 1 i 2 nie wymagają zgody uprawnionego, jeżeli są niezbędne do korzystania z programu komputerowego zgodnie z jego przeznaczeniem, w tym do poprawiania błędów przez osobę, która legalnie weszła w jego posiadanie.

2. Nie wymaga zezwolenia uprawnionego:

1) sporządzenie kopii zapasowej, jeżeli jest to niezbędne do korzystania z programu komputerowego. Jeżeli umowa nie stanowi inaczej, kopia ta nie może być używana równocześnie z programem komputerowym (…)”.

Zgodnie z dosłownym brzmieniem tego przepisu sporządzenie kopii zapasowej nigdy nie byłoby możliwe. Kiedy w takim razie byłaby konieczna kopia zapasowa?

W tym przypadku chodzi o uchronienie użytkownika przed fizycznym zużyciem nośnika oprogramowania. Jednak jak to się ma do obecnej sytuacji, kiedy tak właściwie rzadko kiedy kupuje się oprogramowanie na fizycznych nośnikach?

Jest to przykład regulacji, która obecnie jest de facto pusta, i która moim zdaniem wymaga zmiany.  

Odpowiedzialność  za naruszenie
praw do programu komputerowego

Jeśli korzystasz z programów komputerowych nielegalnie bądź naruszasz postanowienia licencji, niezależnie czy na płaszczyźnie zawodowej czy też prywatnej, narażasz się na daleko idącą odpowiedzialność prawną – tak cywilną jak i karną. 

Uprawniony z tytułu praw autorskich do programu komputerowego, w przypadku naruszenia jego praw, może żądać od osoby, która naruszyła jego prawa:

  1. wydanie uzyskanej korzyści,
  2. zapłaty podwójnej wysokości stosownego wynagrodzenia,
  3. zapłaty potrójnej wysokości stosownego wynagrodzenia, jeśli naruszenie jest zawinione.

Ponadto, niezależnie od tych roszczeń, jeśli naruszenia dokonano w ramach działalności gospodarczej uprawniony może żądać zasądzenia zapłaty na rzecz Funduszu Promocji Twórczości.

Poza odpowiedzialnością cywilną, korzystając z nielegalnego oprogramowania możesz narazić się na sankcje karne. Określa je nie tylko ustawa o prawie autorskim, ale również kodeks karny.

W przypadku odpowiedzialności karnej, sam kodeks określa:

  1. przestępstwo nielegalnego uzyskiwania programu komputerowego – art. 278 k.k.,
  2. przestępstwo paserstwa programu komputerowego – art 293 k.k.

Zgodnie z ustawą o prawie autorskim, karalne jest:

  1. nieuprawnione rozpowszechnianie utworów – zarówno w wersji oryginalnej jak i opracowania,
  2. nieuprawnione zwielokrotnianie utworów w celu rozpowszechnienia.

Wnioski, uwagi

Obecnie nie wyobrażamy sobie funkcjonowania firmy bez odpowiedniego oprogramowania komputerowego. Usprawnia ono pracę, ułatwia wiele procesów. Z drugiej strony, wobec wzrostu zainteresowaniem ochroną praw autorskich – coraz więcej uwagi kieruje się na egzekwowanie tej ochrony. Pamiętaj, że interwencja Policji w firmie, w przypadku wykrycia na nim nielegalnego oprogramowania – kończy się zabezpieczeniem komputera!

Korzystając z nielegalnego oprogramowania narażasz się nie tylko na odpowiedzialność prawną, ale jeśli prowadzisz działalność gospodarczą – w przypadku skonfiskowania przez Policję komputerów – Twoja firma może zostać de facto sparaliżowana.

Pamiętaj – warto wprowadzić w swojej firmie odpowiednią politykę w odniesieniu do użytkowania oprogramowania. Ustanowienie właściwych regulaminów, zasad użytkowania oprogramowania pozwoli Ci skutecznie wyeliminować zagrożenia związane z naruszaniem praw autorskich wewnątrz przedsiębiorstwa.

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: +48 601 248 643e-mail: natalia@wlochklis.pl

Witaj

Kilka dni temu weszła w życie nowa ustawa o prawach konsumenta, a wobec tego, że zawarte w niej regulacje dotykają również sfery własności intelektualnej, temat może okazać się ciekawy dla Ciebie.

Zgodnie z art. 2 pkt 5 ustawy o prawach konsumenta:

„treść cyfrowa – to dane wytwarzane i dostarczane w postaci cyfrowej”

Co to są treść cyfrowa?

By przybliżyć Ci nieco definicję wprowadzoną przez naszą ustawę, trzeba wskazać na art 2 pkt 1o Dyrektywy 2011/83 UE oraz motyw 19 Dyrektywy.

Dyrektywa wskazuje przykładowo treści cyfrowe, m.in.: programy komputerowe, aplikacje, gry, muzyka, nagrania wizualne, które są udostępniane poprzez „pobieranie czy poprzez odbiór danych przesyłanych strumieniowo, na trwałym nośniku czy przy użyciu jakichkolwiek innych środków.”

Mogą to być różnego rodzaju treści i utwory dostępne zarówno w formie cyfrowej, w sieci, jak i w formie papierowej, tradycyjnej.

Ustawa o prawach konsumenta wskazuje na różnicę pomiędzy treściami zapisanymi na nośniku materialnym i nie zapisanymi na takim nośniku. W tym miejscu powstaje jednak trudność, bowiem już od dłuższego czasu borykamy się zagadnieniem „materialnego egzemplarza”, „materialnego nośnika” w kontekście sieci.

Powoływana Dyrektywa Unii Europejskiej w ogóle nie zawiera pojęcia „materialnego nośnika”, a o wiele bardziej trafne – moim zdaniem – pojęcie „trwałego nośnika”.

Zgodnie z ustawą dane powinny być nie tylko „wytworzone”, ale również „dostarczone” w formie cyfrowej.  Jednak by dane mogły zostać zakwalifikowane jako treść cyfrowa, nie jest równoznaczne, by musiało powstać w taki sposób. Treścią cyfrową będzie choćby zdjęcie pierwotnie zapisane na kliszy fotograficznej, a dopiero w dalszej kolejności poddane obróbce cyfrowej.

Zatem w przypadku treści cyfrowej niezapisanej na nośniku cyfrowym będzie chodziło głównie o udostępnianie ich drogą elektroniczną, przewodowo lub bezprzewodowo.

Myślę, że temat jest niezwykle rozwojowy, choć niestety prawo zawsze jest o krok wstecz za rzeczywistością.  Jestem bardzo ciekawa, w jakim kierunku pójdą dalsze zmiany, bo samo zagadnienie jest obszerne.

Tymczasem – do zobaczenia!

Jeżeli chcesz skorzystać z pomocy prawnej, zapraszam Cię do kontaktu:

tel.: +48 601 248 643e-mail: natalia@wlochklis.pl